Chciałabym przedstawić kilka przykładów horoskow osób, które borykały się ze światowym kryzysem gosporadczym, który nadal trwa. Na temat kryzysu, nie bedę rozwijać wątku szczegółowo, lecz skupie się na konkretnych przykładach.

Napisze tylko, że za kryzys gospodarczy na świecie, odpowiedzialna jest opozycja na niebie Saturna (w znaku Panny) do Urana (w znaku Ryb), która jeszcze potrwa, i która trwa już od dłuższego czasu. Saturn na niebie już wszedł do znaku Wagi, ale jeszcze się cofnie do znaku Panny, aby znów póżniej powrócić do Wagi.

Ścisła opozycja na niebie Saturn - Uran w okresie:

-listopad roku 2008
-koncówka stycznia i luty roku 2009
-wrzesień roku 2009
-koncówka kwietnia i maj roku 2010
-lipiec roku 2010.

Dom IV


Dom czwarty jest początkiem naszego życia, istnienia, to korzenie naszej egzystencji i życia wewnętrznego. Tutaj znajduje się pierwotne zródło naszych ukształtowanych nawyków, odruchów, życia intymnego. Dlatego to miejsce, czyli IC, odbieramy bardzo osobiście, emocjonalnie w horoskopie; tutaj mieszczą się zapisy naszych wewnętrznych zachowań. Obraz rodziny jaki mamy ukształtowany w głowie, ten z przeszłości i ten jaki będzie w przyszłości. Także przynależność do tradycji i nasze środowisko domowe, warunki mieszkalne, dzieciństwo, emocjonalny posag, potrzeba opieki i bezpieczeństwa, rodzice (matka bądż ojciec), wychowanie, tradycja, ziemia i nieruchowości, dziedzictwa psychologiczne i bologiczne. W domu czwartym zatem instynktownie czerpiemy siłę z rodzinnego dziedzictwa, tradycji. Więcej o IV domu tutaj.

Tranzyty Urana

W ogólnym bilansie przynoszą rewolucje i uwalniają nas od zbędnego ciężaru, który powodował frustrację przez ostatnie lata. Buntujemy się przeciwko temu co powszechne, i chcemy tworzyć rzeczy nowe, rewolucyjne, jednocześnie poszukując ekscytacji. Na tranzytach Urana czujemy potrzebę większej swobody i nieskępowania, bo nagle robi się ciasno, i wszelkie dziedziny życia, które nas ograniczały, zostaną zburzone. Gdy działa Uran, wpadają nam do głowy genialne pomysły bądż zwyczajne wariactwa, na przykład: tranzyt Urana przez descendent chcemy zrobić coś szalonego, i pakujemy się w nowy związek, bo w starym związku zawiało nudą, albo nagle zrywamy starą znajomość. W naszych życiu uczuciowym "zatrzęsie się". Pojawiają się wokół nas niezwykłe osoby, z którymi wchodzimy w relacje przyjacielskie, itd, itd. Czasem takie nagłe wywrócenie struktur do góry nogami może być nieprzyjemne i wprowadzać niepokój, napięcie, więc tranzyty Urana również mogą narobić szkód, wszystko będze zależało od innych dodatkowo elementów w horoskopie.

Gdy tranzyt Urana działa na urodzeniowego Saturna, to chcemy wyswobodzić się z organizacji (Saturn) życia, która miała twardo ustalony, ścisły codzienny grafik. Dążymy do tego, aby uzyskać więcej przestrzeni i nieskrępowania, bo nagle robi się ciasno; i struktury, które były ciężko budowane przez wiele lat, będą musiały się zmienić. To co było naszym obciążeniem, zbędnym obowiązkiem, bądż zwyczajną rutyną (Saturn), zostanie zburzone. Nie opierajmy się tym zmianom, bo gdy będziemy chcieli zatrzymać stare wzorce i zasady, to może dojść do negatywnego wydżwięku tranzytu Urana, jak: nerwowość, niepokój wewnętrzny. Dlatego podczas jego tranzytów, trzeba być w miarę elastycznym i otworzyć się na to, co nowe, i rozkruszyć blokadę (Saturn), która nie dawała nam możliwości rozwoju, postępu i tłumiła naszą indywidualność (Uran). Są to tranzyty planet pokoleniowych, więc bardzo trudno jest "nierealizować" ich energii, zwykle człowiek idzie za wibracją tranzytów planet pokoleniowych. Tranzyty Urana (nasze plany nagle moga sie zmienic), niespodziewane zwroty akcji, nagle zmiany. Spodziewajmy sie czegos niespodziewanego.

Podczas tranzytów Plutona stykamy się z czymś większym, silniejszym od nas i nie mamy na to wpływu. Łączymy się z energią, która transformuje nas od najgłębszych zakamarków naszego wnętrza, dokując zmian w naszym życiu. Potężna siła Plutona przymusza do odrzucenia, eliminacji starych rozdziałów życia, ktore powinny już być zbędne, blokujące nas w rozwoju, które powinny już zostać zapomniane i oczyszczone. Pluton eliminuje, ale po to, aby na tym miejscu narodziło się coś nowego, być może lepszego. I czasem gdy Pluton, który podejmuje taką decyzję, aby zabrać nam to, co jego zdaniem już nam nie służy; my z trudem przyjmujemy do świadomości jego decyzję, sporadycznie brzmi to dla nas jak wyrok i nie chcemy niczego zmieniać. A dlaczego? ponieważ panicznie boimy się zmian. Niektórzy wolą kurczowo trzymać się starych wzorców, mimo, że sytuacja ta jest już dla niego uciążliwa, i za wszelką cenę chce ją zachować. I Pluton odbiera nam to, co uważa za słuszne, i nie robi tego z powodu własnych zachcianek, lecz eliminuje po to, aby w tym miejscu narodziło się coś nowego, być może coś lepszego. Lecz nam bardzo trudno uwierzyć w to, że czasem po okresie tak dużych wskrząsów, i bolesnego gniecenia, jakie zesłał nam Pluton, na tym miejscu powstanie ponownie coś dobrego, a tym bardziej wspanialszego. Pluton eliminuje także z życia dość agresywnie, sprawy, osoby, które były nam bardzo bliskie i które wnosiły coś dobrego w naszym życiu. Ten trudny charakter jaki panuje na tranzytach Plutona, występuje na aspektach napięciowych, przy aspektach harmonijnych, nie odczuwamy już tak miażdząco i boleśnie jego wpływu.

Uran w horoskopie nazywany jest planetą pokoleniową, który burzy wszelki porządek i sztywne struktury (Saturn). Pełny cykl Urana wokół zodiaku trwa 84 lata, a w jednym znaku przebywa średnio 7 lat, a nawet nieco więcej. Uran rządzi znakiem Wodnika i 11 domem w horoskopie. Gdy planeta ta, symbolizująca nagłe zmiany kierunku działania, nowatorskich technologii i postępu wkracza co 7 lat do kolejnego znaku na ekliptyce, zwiastuje to zwykle "rewolucję" struktury i organizacji życia, która dotyka nie tylko pojedyńcze jednostki ale i całe społeczeństwo.

Buntowniczy i niespodziewany charakter tej planety czasem powoduje obawy w oczach ludzi zwłaszcza tych, którzy maja w swoim horoskopie silnego Saturna, a to dlatego, że naturalnie nie są oni przygotowani na nagłe zmiany, boją się tego co nowe i niespodziewane. Uran jako wysłannik rewolucji, wybiega ze swoją wizją w przyszłość, dążąc ku nowemu i po drodze burząc wszystkie ustalone reguły przez Saturna. Tak więć Saturn i Uran działają na siebie dość antagonistycznie, bo Uran czuje się organiczany przez Saturna, z koleii Saturn nie znosi być nagle zaskakiwany. Skoro Uran nieprzerwanie gna ku nowoczesnym rozwiązaniom, Saturn pragnie trwać nadal w utrwalonych strukturach, więc Saturnowi nigdzie się nie spieszy. Z koleii Uran buntuje się przeciwko wszelkim standardom, odrzuca wszystko co stabilne, monotonne i w błyskawicznym tempie odkrywa nowe bardziej ciekawsze zmiany. Czas Saturna nie popędza, im dłużej coś trzyma tym lepiej, z koleii Uran ściga się z czasem i jego wpływy bardzo szybko zostają odczuwane i gwałtownie. Mimo tej przepychanki między nimi (tych dwóch planet), obie te erengie są pożądane w każdym horoskopie, gdyż dzięki energii Urana jesteśmy w stanie wreszcie odrzucić to, co od wielu lat jest już naszym obciążeniem, nie dającym żadnych emocjonalnych bądż finansowych zysków. Z koleii cenna wartość Saturna jest taka, że on "utrzymuje równowagę", dyscyplinuje i wyhamuje naszą zbytnią gwałtowność i tym samym chroni nas przed niebezpieczeństwem.

Podczas tranzytów Saturna, musimy realnie ocenić daną sytuację, gdzie Saturn nam to bardzo ułatwia, gdyż wymiata wszelkie mrzonki i iluzje, którymi my przez ostatni czas żywiliśmy się. Silne poczucie gruntu pod nogami podczas tranzytów Saturna, pomaga nam konkretnie realizować dany plan. Okres rozliczeń przeprowadzony przez tą planetę będzie sprawiedliwy i gruntowny. Przy tranzytach (w aspekcie harmonijnym), Saturn mobilizuje nas do tego, aby nasze plany i działania w życiu realizować w praktyczny i solidny sposób. Bądż przy tranzytach w (aspekcie napięciowym), zwykle Saturn przymusza do tego, aby spojrzeć trzeżwo na daną sytuację i wreszcie przestać się łudzić. A to czy, czasem przy tranzytach Saturna (w aspekcie napiciowym), czujemy jego ograniczenia, restrykcje, albo spotyka nas twardy upadek na ziemię, to sami zwykle jesteśmy sobie winni. Bo nie da się w nieskończoność żywić własne iluzje, i unikać odpowiedzialności. Kiedyś w końcu musi przyjść na inspekcję "Saturn", aby wytknąć nasze błędy, jakie popełniliśmy. Ale Saturn nie robi tego, w celu własnych zachcianek, nie. On przychodzi na kontrolę, gdyż chce nas uchronić przed bardzo poważnymi kłopotami. Bo gdyby nie on, to góra naszych niezałatwionych i olanych spraw, zaczęłaby się rozrastać, i póżniejszym okresie nie bylibyśmy w stanie wykaraskać sie z tych wszystkich problemów.

Ta strona używa cookie m. in. w celach statystycznych. Dowiedz się więcej na ich temat i o zmianie ustawień w przeglądarce.
Korzystając z niniejszej strony, wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.